sobota, 7 stycznia 2012

Rozdział Czwarty. ✽

Po chwili dziewczyna odsunęła się ode mnie. Pobiegła do mojego pokoju. Po chwili zobaczyłem jak wybiega z niego w ręce trzymając swoje rzeczy. Na sobie dalej miała moją koszulkę. Spojrzałem na nią.
-Jennifer odwiozę Cię. –podszedłem do niej.
Pokręciła przecząco głową. Spojrzała mi w oczy.
-Niall..nie może być tak, że przeze mnie kłócisz się ze swoim przyjacielem. Nie chciałabym, żeby przeze mnie zespół się rozpadł. Pogódź się z Zaynem. Po prostu zapomnij o tym wszystkim. –wciągnęła powietrze i przymknęła oczy.
Patrzyłem na nią przerażony. Jennifer ruszyła w stronę drzwi. Podbiegłem do niej i łapiąc ją za rękę odwróciłem w swoją stronę.
-Jennifer..proszę Cię nie odchodź.. co będzie z nami?- w moich oczach pojawiły się łzy.
Nie byliśmy razem, lecz ta dziewczyna znaczyła dla mnie bardzo dużo, chociaż znałem ją tylko jeden dzień. Patrzyłem na nią z bólem w oczach. Po jej policzkach płynęły łzy.
-Niech będzie tak jak byśmy nigdy się nie poznali. –wyszeptała.
Zabolało. Puściłem jej dłoń i wpatrywałem się w nią. Nie mogłem nic powiedzieć. Nie mogłem uwierzyć w to co ona powiedziała. Po chwili zobaczyłem jak dziewczyna wychodzi z mojego domu. Byłem taki wściekły na Zayna. Chwyciłem jakiś wazon i rzuciłem nim o ścianę. Na podłodze leżały malutkie kawałki szkła. Usiadłem na kanapie i ukryłem twarz w dłoniach.
                                                                              Jennifer
Wracałam szybkim krokiem do domu. Po moich policzkach płynęły łzy. Wiedziałam, że nie zapomnę o nim tak szybko. Coś do niego czułam. Coś mnie do niego przyciągało, ale nie wiedziałam co. Czułam się przy nim bezpieczna , lecz nie mogłam pozwolić aby przeze mnie chłopcy się kłócili. Po chwili weszłam do domu. Podbiegły do mnie dziewczyny. Lily przytuliła mnie mocno a Emily gładziła mnie po plecach.
-Gdzieś ty była?!- spytała Lily ze łzami w oczach.
-Co Ci się stało?! –spytała przerażona Emily.
Z moich oczu popłynęło jeszcze więcej łez.
-Przepraszam..Ja..wszystko wam opowiem, ale najpierw chciałabym wziąć prysznic. –spuściłam głowę.
Ruszyłam do łazienki. Widziałam jak dziewczyny siedzą na kanapie. Jak Emily pocieszy Lily. Otarłam łzy. Wrzuciłam brudne ciuchy do kosza napuściłam ciepłej wody do wanny  i po chwili już leżałam myśląc o wczorajszych wydarzeniach. Z moich oczu dalej płynęły łzy. Po kilkunastu minutach wypuściłam wodę i owinęłam się puszystym ręcznikiem. Wysuszyłam włosy po czym umyłam zęby. Założyłam spodnie od dresu i jakąś fioletową koszulkę. Włosy związałam w kucyk a następnie zeszłam na dół do dziewczyn. Spojrzałam na nie i lekko się uśmiechnęłam. Usiadłam obok nich.
-No więc powiesz nam co się stało? –spytała cicho Emily.
Pokiwałam twierdząco głową po czym zaczęłam mówić o tym jak bawiłam się w klubie, potem jak dobierał się do mnie Zayn, aż w końcu o Niallu. Dziewczyny patrzyły na mnie przerażone.
-Ale nic Ci nie zrobił prawda? –spytała Emily
-Nie..-powiedziałam cicho.
Rozmawiałyśmy jeszcze chwilę o tym wydarzeniu. W pewnym momencie zasnęłam. Śnił mi się Niall. Lecz po chwili pojawił się także Zayn, który chciał mnie zabić. Obudziłam się szybko i rozejrzałam dookoła. Nikogo nie było. Odetchnęłam. Poszłam do kuchni gdzie znalazłam kartkę. „ Jennifer my poszłyśmy do sklepu na zakupy będziemy około 18. Lily” Przeczytałam po czym spojrzałam na zegarek. Była 16. Miałam być sama przez dwie godziny. Poszłam do swojego pokoju i trochę się ogarnęłam. Włączyłam laptopa i zaczęłam słuchać smutnych piosenek. Po chwili usłyszałam dźwięk sms. Spojrzałam na telefon. „Wyjdź przed dom” –przeczytałam. Zdziwiłam się. Nie wiedziałam kto to napisał. Założyłam na siebie bluzę i wyszłam na schody. Na ścieżce było pełno płatków róż, które prowadziły pod wysokie drzewo. Zauważyłam jakiegoś chłopaka. Uśmiechnęłam się delikatnie i ruszyłam ścieżką pod drzewo. Zatrzymałam się pod drzewem.
-Niall..co ty tu robisz..? –patrzyłam na chłopaka z uśmiechem .
Chłopak podszedł do mnie i wręczył piękną czerwoną różę.
-Nie mogłem pozwolić na to, żeby to wszystko tak się skończyło. –uśmiechnął się patrząc mi w oczy.
Zarumieniłam się. Zaczęłam wdychać zapach róży. Po chwili Niall podszedł do mnie i uniósł moją twarz do góry. Spojrzał mi w oczy i zaczął śpiewać solówkę Harrego:
“Baby you light up my World
Like nobody else
They way that you flip your hair
Gets me overhelmed
But when you smile at the ground
It ain’t hard to tell
You don’t know oh oh
You don’t know, You’re beautiful !
Baby you light up my world
Like nobody else."
Spojrzałam na niego z szerokim uśmiechem na twarzy. Przytuliłam się do niego.
-Niall..przepraszam za moje dzisiejsze zachowanie. –wtuliłam się w chłopaka
-Nie masz za co przepraszać. –spojrzał mi w oczy.
Uśmiechnęłam się i cmoknęłam chłopaka w policzek. Uśmiechnął się.
-Wejdźmy do środka. –pociągnęłam go za rękę i weszliśmy do domu.
Weszliśmy do kuchni.
-Masz ochotę na kakao? –spytałam
-Pewnie. –uśmiechnął się szeroko
Zrobiłam nam kakao i ruszyliśmy do mojego pokoju. Usiedliśmy na łóżku i rozmawialiśmy.
- Rozmawiałeś z Zaynem? –spojrzałam na Nialla
Dostrzegłam na jego twarzy grymas.
-Nie jeszcze nie..-mruknął.
Pokiwałam głową.
-Też będę musiała z nim porozmawiać. –westchnęłam.
Chłopak spojrzał na mnie szeroko otwartymi oczami.
-Jak to?! Chcesz z nim gadać?! –wykrzyknął.
Położył mu dłoń na ręce.
-Spokojnie Niall.. chcę z nim wyjaśnić tylko tamtą sytuację.. –uśmiechnęłam się delikatnie.
-Boję się o Ciebie. –spojrzał na mnie smutnym wzrokiem.
-Nie potrzebnie. –uśmiechnęłam się szeroko.
Chłopak spojrzał w moje oczy. Widziałam w nich smutek. Westchnęłam i pogładziłam go po policzku.
-Niall nie martw się . Wszystko będzie dobrze. –uśmiechnęłam się.
Chłopak dotknął mojej dłoni na swoim policzku i zarumienił się. Uśmiechnęłam się szeroko.
-Cholera..jest już późno. Zapomniałem, że chłopcy na mnie czekają. –zerwał się z łóżka.
Zachichotałam i spojrzałam na niego.
-Ale spotkamy się jutro? –spojrzał na mnie z uśmiechem.
-No pewnie. –powiedziałam po czym pocałowałam go w policzek.
Zarumienił się i posłał mi uśmiech.
-Do jutra.! –krzyknął i wybiegł.
Pokręciłam głową ze śmiechem. Po chwili dostałam sms „ Przyjdź do parku pomożesz nam nieść zakupy. Lily” . Westchnęłam. Pewnie znowu kupiły dużo niepotrzebnych rzeczy i nie mają siły ich targać. Założyłam czarne rurki i koszulkę. Na dole założyłam trampki i skórzaną kurtkę. Wyszłam na dwór. Było już bardzo ciemno . Bałam się trochę, lecz starałam się myśleć o Niallu. Uśmiechałam się do siebie, lecz po chwili dostrzegłam chłopaka idącego w moją stronę. Rozejrzałam się. Nikogo nie było w pobliżu. Przełknęłam ślinę i spojrzałam na chłopaka.
-Z..Zayn.? –spytałam cicho.
Chłopak stał przede mną i uśmiechał się łobuzersko.
-Cześć ślicznotko. –spojrzał mi w oczy.
Odwróciłam wzrok.
-Dobrze się składa, że Cię spotkałam. Chciałabym wyjaśnić z Tobą tamtą sytuację.. –powiedziałam cicho.
-A co? Zmieniłaś zdanie? –powiedział po czym przysunął się do mnie.
Zaczął całować mnie po szyii. Przymknęłam oczy. Pod powiekami poczułam łzy.
-Zayn przestań. Chciałam Ci powiedzieć, że nie jestem na Ciebie zła. Wiem, że byłeś pijany i nie chciałeś mi zrobić krzywdy. –spojrzałam na niego.
Roześmiał się. Przejechał palcem po moich wargach. Zadrżałam. Zbliżył twarz do mojej twarzy. Czułam jego oddech na swoim policzku. Położyłam dłoń na jego klatce piersiowej, żeby go odepchnąć, lecz był silniejszy. Zaczął mnie całować. Ja jednak stałam nie ruchomo. Nie odwzajemniałam jego pocałunków. Pomyślałam, że jeśli tak zrobię to da mi spokój i sobie pójdzie. Jednak się myliłam. Po chwili poczułam ogromny ból. Dostałam w twarz. Upadłam na ziemię uderzając głową o krawężnik ..
_______________
Jejku.!:*.Nigdy nie myślałam ,że na moim blogu będzie więcej niż 1000 wejść.! Jesteście kochane <3 . Dzisiaj rozdział czwarty ;) . Kolejny będzie jak będzie 10 komentarzy co wy na to ?:) . Jak wam się podoba? Moje gg 40156244 . Ten rozdział jest dla Martyny <3

16 komentarzy:

Anonimowy pisze...

zajebisty ;** Czekam na następny rozdział ;)

possible. pisze...

Czekam na nn <3
zajebisty < 3

zapraszam do mnie ;)

heistheone pisze...

super rozdział. czekam na następny. muszę dowiedzieć się co się stało ;D
zapraszam do siebie http://the-best-band-ever.blogspot.com/ ;)

Marci pisze...

O matko, Zayn jest okropny ;D
Niech ona będzie z Niallem *__* xD
Czekam na więcej ;)

Anonimowy pisze...

Ach, nie wytrzymam do momentu, kiedy będzie 10 komentarzy... ;(
Ale jako Anonimowy mogę dodać dużo, nie?
Żartuję oczywiście - sumiennie wyczekam.
Gratuluję pomysłu i życzę weny. xD

Katherina.. pisze...

jejciu ja chcę już następnym rozdział. super ^^

Anonimowy pisze...

dodaj kolejny rozdział : >

Anonimowy pisze...

Świetne opowiadanie ! Czekam na następny rozdział!:D

Anonimowy pisze...

Zajebiste! niall strasznie słodki *_*

~Gabbi. pisze...

WOW! Musisz tak zaskakiwać ?! Myślę , że tak bo aż adrenalinę miałam w głowie . Rozdział super , czekam na kolejny .

Anonimowy pisze...

Genialny rozdział ! Czekam na kolejny ! Oby jak najszybciej !
ale nie wiedziałam że Zayn jest aż taki. Zaskakująca sprawa !

tynaikasia pisze...

Nie długo bedzie ;d
(holidayinusa1d.blogspot.com)

Anonimowy pisze...

czekam czekam na następny rozdział ;p muszę przeczytać jak najszybciej co się wydarzyło dalej ;)
blog świetny, miałaś super pomysł i podoba mi się twój styl pisania.. oby tak dalej ;) ;**
pozdrawiam

Anonimowy pisze...

takiego zwrotu akcji się nie spodziewałam. zaskoczyłaś mnie. mam nadzieję, że zakończy się to dobrze. musi!

eliza.

Anonimowy pisze...

Super ja akurat nie musze czekac na kolejny rozdzial bo juz jest.Naprawde super!Niall jest slodki

Anonimowy pisze...

Troche mi sięnie podoba żę robisz kogoś takiego z zayna zmień too bo naprawde super piszesz !!

Prześlij komentarz

Łączna liczba wyświetleń