poniedziałek, 9 stycznia 2012

Rozdział Piąty. ✽

Zrobiło mi się ciemno przed oczami. Nic nie widziałam. Po chwili usłyszałam dźwięk nadjeżdżającej karetki. Ludzie krzyczeli. Ktoś szarpał mnie za rękę. Chciałam się odezwać, lecz nie mogłam. Później nie czułam już nic.
                                                                              
                                                 ✽✽
Poczułam ogromny ból głowy. Złapałam się za nią i jęknęłam z bólu. Otworzyłam szeroko oczy. Poraziło mnie jasne światło. Przymknęłam je na chwilę i znowu otworzyłam. Byłam podłączona do rurek. Co jest do cholery?!- myślałam. Rozejrzałam się dookoła. Zauważyłam, że obok mojego łóżka na krześle śpi Niall. Głowę opartą miał na moim brzuchu. Dotknęłam go delikatnie.
-Niall? –spytałam cicho.
Chłopak podniósł głowę. Spojrzał na mnie zaspanym wzrokiem. Po chwili przetarł oczy i przeczesał ręką włosy.
-Jennifer.. w końcu się obudziłaś .-powiedział cicho.
Patrzył na mnie z bólem w oczach. Gładził mnie delikatnie po policzku.
-Ale gdzie ja do cholery jestem?!- wydarłam się.
Spojrzał na mnie zdziwiony.
-Jesteś w szpitalu.
Moja twarz wykrzywiła się w grymasie. To by wyjaśniało te wszystkie rurki. Chwileczkę..Co ja tutaj do cholery robię?!-myślałam. Nie mogłam sobie przypomnieć co się stało. Nic nie pamiętałam.
-Dlaczego ja tu jestem? –spojrzałam na chłopaka.
Spuścił głowę i znów przeczesał włosy dłonią. Zawsze tak robił gdy był zdenerwowany. Złapałam jego dłoń. Spojrzał na mnie i westchnął.
-Kiedy wyszedłem od Ciebie ty miałaś iść do dziewczyn do parku. Jednak po drodze spotkałaś Zayna..Rozmawialiście. Znowu chciał to zrobić. Lecz ty nie chciałaś. Uderzył Cię. Przewróciłaś się i uderzyłaś głową o krawężnik..no i w końcu się obudziłaś..-mówił cicho.
Spojrzałam na niego szeroko otwartymi oczami. Po chwili pojawiły się w nich  łzy. Ukryłam twarz w dłoniach.
-Dlaczego on mi to robi?!- krzyknęłam.
Niall pochylił się nade mną i przytulał mnie do siebie.
-Błagam Cię.. nie płacz. To moja wina. Powinienem być przy Tobie. –mówił szybko.
Pokiwałam głową przecząco.
-Nie..to nie twoja wina..-powiedziałam cicho.
Wtulałam się w chłopaka, a po moich policzkach płynęły łzy. Byłam zmęczona. Moje powieki zaczęły opadać. Zasnęłam..
                                                  ✽✽
Czułam na sobie kogoś wzrok. Otworzyłam niechętnie oczy. Zamarłam. Przełknęłam głośno ślinę.
-Co ty tutaj robisz?!- krzyknęłam przerażona.
Patrzyłam na chłopaka. Zacisnęłam ręce na kołdrze. Spojrzałam na czerwony guziczek, który służył do przywoływania pielęgniarek.
-Proszę nie bój się mnie. Ja Ci wszystko wytłumaczę . Daj mi szansę..- mówił szybko
Po chwili klęknął przy moim łóżku i ukrył twarz w moich dłoniach całując je. W moich oczach pojawiły się łzy. Patrzyłam na niego wyczekująco. Po chwili spojrzał na mnie. Widziałam łzy w jego oczach. Spuściłam wzrok. Chłopak usiadł na moim łóżku i spuścił głowę.
-Nie mogę sobie wybaczyć tego, że zrobiłem Ci to wszystko. Nie wiem co mam zrobić abyś mi wybaczyła. Musisz wiedzieć, że jestem w stanie zrobić wszystko, abyś to zrobiła. Powiedz tylko słowo..Ja przepraszam za moje zachowanie w szkole, kawiarni, w klubie.. no i w tym parku. Ja.. ja nie byłem sobą. Błagam Cię Jennifer powiedz co ja ma zrobić.?! –spojrzał na mnie.
Pojedyncza łza spłynęła po moim policzku. Chłopak wytarł ją delikatnie opuszkiem palca.
-No dobrze Zayn..ale powiedz mi. Dlaczego ty mi to robisz.? –patrzyłam na niego.
Przymknął powieki po czym spuścił głowę. Przeczesał dłonią włosy.
-Jestem uzależniony od narkotyków.- powiedział głośno.
Zamarłam. Nie mogłam uwierzyć w to co właśnie usłyszałam. Spodziewałabym się po nim wszystkiego, lecz na pewno nie tego. Przymknęłam powieki, po czym wciągnęłam głośno powietrze. Spojrzałam na niego.
-Chodzisz na odwyk? –spytałam.
Zaśmiał się.
-Nie. Nikt o tym nie wiem. I nikt nie może się dowiedzieć nie rozumiesz? Kiedy świat się o tym dowie znienawidzą mnie. Wszystko się popsuje. Zespół się rozpadnie. Nikt nie może się dowiedzieć.! –mówił szybko.
Pokręciłam głową z niedowierzeniem.
-Zayn.. ty musisz się leczyć.! Krzywdzisz niewinnych ludzi.! A jeżeli zrobisz coś naprawdę złego?! Co w tedy? Co powiesz ludziom? Chłopakom?! No co im powiesz?! –krzyknęłam.
Zayn pochylił głowę i ukrył twarz w dłoniach. Wiedziałam, że płacze. Pogładziłam go po plecach.
-Proszę Cię..daj sobie pomóc. –mówiłam cicho.
Spojrzał na mnie zapłakanymi oczami.
-Nie mogę Jennifer..nie mogę..-pokręcił głową.
Westchnęłam cicho i patrzyłam na niego.
-Ale wybaczysz mi prawda?
-Oczywiście..-uśmiechnęłam się delikatnie.
Usiadłam na łóżku. Spojrzałam na chłopaka. Pogładziłam go delikatnie po policzku po czym uśmiechnęłam się. Miał cholernie brązowe oczy. Nigdy wcześniej nie widziałam ładniejszych. Zarumieniłam się i odsunęłam rękę. Chłopak uśmiechnął się do mnie.
-Dziękuje .. –wyszeptał.
Uśmiechnęłam się do niego pocieszająco. Po chwili chłopak pochylił się nade mną. Uśmiechnął się delikatnie. Poczułam jego oddech na szyi. Przeszedł mnie przyjemny dreszcz. Uśmiechnęłam się. Nasze twarze dzieliły zaledwie milimetry. Przymknęłam powieki. Poczułam na swoich ustach jego wargi. Były takie miękkie. Pogłębiłam pocałunek kładąc rękę na policzku Zayna. Tym razem ten pocałunek sprawiał mi ogromną radość. Po chwili usłyszałam dźwięk otwierania drzwi.
-Co tu się do cholery jasne dzieje?!
Odskoczyliśmy od siebie przestraszenie i spojrzałam na drzwi. Przełknęłam ślinę.
-Niall to nie tak jak myślisz..-wyszeptałam.
___________________
Wow. Zaskoczyliście mnie ilością komentarzy pod poprzednim rozdziałem ;D.Dziękuje wszystkim, którzy czytają mojego bloga i komentują go.Dziękuje za liczbę wejść na mojego bloga.Jesteście kochane ;*Obiecałam, że dzisiaj dodam bloga więc dodaje chociaż jest godzina 23.43 .Ehh ;/;D.Życzę miłego czytania ;).Jeżeli będzie 10 komentarzy dodaję kolejny ;*
Jeśli macie jakieś pytania to piszcie na gg 40156244 <3

16 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Super nie mozesz wczesniej go dodac jestem ciekawe co bylo dalej tez chyba zaczne pisac o one direction.Tylko ze moj bedzie gorszy i to wiele bo ja na pewno nie bede miala takich pomyslow jak ty

Anisa. pisze...

Oczy mi za niedługo wyjdą z orbit... Zayn uzależniony od narkotyków, całują się, to wszystko widzi Niall.. Matko. Cudny rozdział :) [help-me-see]

Anonimowy pisze...

O rany! Nie spodziewałabym się tego! Zayn i narkotyki?! pisz następną część !

Anonimowy pisze...

Aaaaa, ja zwariuję!
Nie trzymaj tak długo w niepewności!
Czekam na kolejny, będzie genialny ~ czuję to xD

Anonimowy pisze...

dodaj kolejny ; d

Anonimowy pisze...

Zayn uzależniony : o . całują się i wchodzi Niall. świetny rozdział czekam na następny

Anonimowy pisze...

Dodaj! Dodaj! Dodaj! Dodaj! Juuuuuż! :d
Świetny rozdział!

possible. pisze...

Super ! ;D
dodaj kolejny ;*

zapraszam do mnie
[needtheonething]

Anonimowy pisze...

Dodaaaaj proszę ;D Jeśli byś miała chęć to myślę , ze gdybyś napisała książkę sprzedałaby się w mgnieniu oka xdd Świetnie piszesz

Anonimowy pisze...

fajnie piszesz : D

Anonimowy pisze...

ojen zaskoczyłaś mnie ty !! czekam na nastepny!!!<3

Anonimowy pisze...

Masz ogromny talent!. ju nie mogę się odczekać następnych rozdziałów!>

Adzix pisze...

ahhh ten Zayn. Kto by pomyślał że ta sytuacja się tak potoczy. Dodaj szybko następny rozdział, bo fanki czekają :D

Alenka pisze...

Czytam twoje opowiadanie bardzo chętnie i z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział.
Przy okazji zapraszam do mnie ...

miedzynarodowa-milosc-w-oczach-alenki.

~Gabbi. pisze...

O kurva! Matko święta , jakie narkotyki ? Chcesz mnie do szału doprowadzić? Żartuję ;>> . Czekam na kolejny , Buzka ;** .

Anonimowy pisze...

bardzo fajny blog, naprawdę czytałam kilka innych i ten jest jednym z ciekawszych ;)

Prześlij komentarz

Łączna liczba wyświetleń