środa, 9 maja 2012

Rozdział Dwudziesty Trzeci.


Czytaj notki pod rozdziałem :)

                                                   
                                    Listen- When I Look At You


Siedziałam na parapecie wpatrując się w ciemne chmury. Było ponuro. Na zewnątrz jak i w moim sercu. Naciągnęłam koszulkę na gołe nogi i oparłam głowę o szybę. Przygryzłam delikatnie dolną wargę. Od pocałunku nie rozmawiałam z Louisem. Było mi z tego powodu cholernie źle.. Nie mogłam znieść tego, że zraniłam ważną dla mnie osobę. Westchnęłam cicho. Za kilka dni wracam do Londynu. Co będzie z Alex? Ukryłam twarz w dłoniach. Nie mogłam powstrzymać łez, które wolno spływały po moich policzkach. Pierwsze krople uderzały o parapet. Podniosłam wzrok. Z ciemnych chmur coraz szybciej spadał deszcz. Zerwał się silny wiatr, a wraz z nim na niebie zaczęły pojawiać się błyski. Zeszłam z parapetu i skierowałam się do łazienki. Wzięłam szybki prysznic, zrobiłam delikatny makijaż, a włosy związałam w luźnego koka. Weszłam do garderoby i ubrałam ten zestaw
Zeszłam na dół i skierowałam się do salonu. Na kanapie siedział Niall i oglądał telewizję. Usiadłam obok niego. Podciągnęłam nogi pod brodę i objęłam je rękoma.
-Wszystko w porządku? –spytał z troską.
Posłałam mu najlepszy uśmiech na jaki było mnie stać.
-Tak tylko myślę o powrocie do Londynu
-Nie chcesz wracać? –wyszeptał przygryzając wargę.
Uśmiechnęłam się delikatnie. Chwyciłam blondyna za dłoń i spojrzałam mu w oczy.
-Chcę. Nawet nie wiesz jak bardzo..
Na twarzy chłopaka pojawił się szeroki uśmiech. Pochylił się nade mną i złożył na mych wargach delikatny pocałunek. Uśmiechnęłam się mimowolnie. Położyłam dłoń na jego policzku i odwzajemniłam pocałunek. Kiedy już oderwaliśmy się od siebie, Niall położył się kładąc głowę na moich kolanach. Wplotłam dłoń w jego włosy i zaczęłam się nimi bawić co sprawiło mu ogromną przyjemność. Uśmiechnęłam się. Spojrzałam na ekran telewizora jednak nie było nic ciekawego. Skierowałam spojrzenie na okno, gdzie rozpętała się już burza. Moje myśli wciąż krążyły wokół Louisa. Co by było gdyby Niall się dowiedział? Gdyby nas przyłapał? Nie wybaczyłby mi tego.. to jego najlepszy przyjaciel.. Westchnęłam. Poczułam jak ktoś szarpie mnie za rękę. Uniosłam brew do góry i spojrzałam na Nialla.
-Jennifer nie słuchasz mnie.. –zasmucił się.
Pogładziłam go po policzku z uśmiechem.
-Przepraszam zamyśliłam się. Co mówiłeś?
-Mówiłem, żebyś pojechała z Louisem na zakupy, a ja w tym czasie zrobię obiad. –podniósł się z kanapy.
- Z Louisem? –spojrzałam na niego.
Pokiwał głową. Wstałam niepewnie. Horan pocałował mnie przelotnie w usta i skierował się do kuchni. Odwróciłam się. O framugę drzwi opierał się Louis. Patrzył na mnie.
-Możemy już jechać? –spojrzał na mnie.
-Jasne.. –wyjąkałam.
Poszłam do hollu założyłam białe trampki i beżowy płaszczyk. Wyszłam na zewnątrz a za mną ruszyła chłopak. Wsiadłam do samochodu i zapięłam pas. Louis usiadł za kierownicą i już po chwili jechaliśmy pustymi ulicami Nowego Jorku. Uparcie wpatrywałam się w szybę nie chcąc patrzyć na chłopaka. Przygryzłam nerwowo wargę. Co chwilę czułam na sobie jego przeszywające spojrzenie. Odetchnęłam z ulgą. Samochód zatrzymał się przed marketem. Wysiadłam pośpiesznie i ruszyłam w stronę wejścia. Louis już po chwili szedł obok mnie. Wziął wózek i w milczeniu zaczęliśmy przemierzać alejki. Co chwilę jakieś produkty lądowały w wózku. Louis zatrzymał się. Spojrzałam na niego zdumiona.
-Co się stało?
Podszedł do mnie.
-Błagam Cię.. porozmawiajmy.. Nie odezwałaś się do mnie słowem od trzech dni. –chwycił mnie za dłoń.
Rozejrzałam się nerwowo dookoła.
-Louis proszę Cię nie teraz.. –odwróciłam wzrok.
-Nie teraz? To kiedy? Ciągle mnie unikasz.! –spojrzał na mnie z wyrzutem.
Spuściłam wzrok.
-Musimy dokończyć zakupy.. –wymamrotałam.
Pchnęłam wózek przed siebie. Skierowałam się do kasy. Wyłożyłam wszystkie produkty na taśmę i przeszłam. Wkładałam wszystko do reklamówek. Louis zapłacił. Skierowaliśmy się do wyjścia. Chłopak szedł nerwowo przygryzając wargę. Wyszliśmy ze sklepu. Spojrzałam na niebo. Co chwilę pojawiały się na nim błyski. Otuliłam się szczelnie płaszczem. Wsadziliśmy zakupy do bagażnika. Chciałam wsiąść do samochodu jednak chłopak chwycił mnie stanowczo za dłoń.
-Porozmawiaj ze mnę. –patrzył na mnie.
Uniosłam głowę do góry. Miał na głowię kaptur. Westchnęłam cicho. Dlaczego ten chłopak musi być taki uroczy? Jego niebiesko-szare tęczówki wpatrywały się we mnie.
-Dobrze.. –westchnęłam.
Przymknął powieki.
-Nie rozmawiasz ze mną od trzech dni.. Były to trzy najgorsze dni w moim życiu. Kobieta mojego życia unikała mnie przez trzy dni.. –mówił cicho.
Spuściłam głowę jednak po chwili Louis chwycił moją twarz w dłonie i zmusił do tego abym spojrzała mu w oczy.
-Powiedz mi, że to co się wydarzyło trzy dni temu nic dla Ciebie nie znaczy. Przyznaj, że nic dla Ciebie nie znaczę. – mówił stanowczym głosem.
-Nie mogę się do tego przyznać.. skłamałabym.. –przygryzłam wargę.
Chłopak spojrzał na mnie z czułością. Położył dłoń na moim policzku i gładził go delikatnie. Przymknęłam powieki.
-Jennifer zrozum mnie. Ja już nie daję rady. Nie mogę patrzeć na to jak udajesz.. jak całujesz Nialla..to jest dla mnie cholernie trudne. To tak.. boli.. –powiedział cicho. – Nie czujesz do niego tego co dawniej. Widzę to. Przyznaj się, że zależy Ci na mnie. Że chcesz abym to ja przytulał Cię do snu.. proszę daj mi szansę.. nie zmarnuje jej obiecuję. –w jego oczach zobaczyłam łzy.
Uniosłam wzrok do góry aby się nie rozpłakać. Po chwili chłopak klęknął przede mną na mokrym parkingu. Chwycił mnie za dłonie i patrzył w oczy. Z jego oczu płynęły łzy.
-Kocham Cię Jennifer i nic, ani nikt tego nie zmieni. Zawsze będę Twój. Będę na Ciebie czekał.. Zawsze. Rozumiesz? Jesteś dla mnie najważniejszą osobą w życiu. –otarł łzy.
-Louis proszę Cię wstań.. –wyszeptałam przez łzy.
Spełnił moją prośbę. Oparł mnie o mokry samochód. Zbliżył swoją twarz do mojej. Zdjęłam z jego głowy kaptur. Wplątałam dłoń we włosy chłopaka i przyciągnęłam do siebie. Przywarł do mnie całym ciałem całując mnie delikatnie. Z czasem pocałunki stawały się coraz bardziej zachłanne. Rozwarł moje wargi językiem pogłębiając pocałunki. Nie mogłam się powstrzymać. Nie mogłam tego przerwać. Teraz już wiedziałam, że jestem przy właściwej osobie. Po chwili oderwałam się od chłopaka chcąc nabrać trochę powietrza. Położyłam głowę na ramieniu chłopaka. Po chwili spojrzałam na niego.
-Nie mogę zrobić tego Niallowi.. –wyszeptałam.
Odsunęłam chłopaka od siebie i już nic nie mówiąc wsiadłam do samochodu zaciskając powieki. Nie mogę płakać. Nie teraz. Nie przy Louisie..


________
Przepraszam, że taki krótki i nudny. Obiecuję , że w następnym będzie się duuuuużo działo i będzie dłuższy <3 
Liczę na wasze komentarze i dziękuje za poprzednie i za to ,że jesteście tu ze mną <3 Nawet nie wiecie jaką radość mi sprawiacie komentując moje wypociny. Kocham Was całym serduchem <3
Xoxo.


PS Zapraszam na nowego bloga.!! http://most-important-is-the-love.blogspot.com/

19 komentarzy:

Gabson. pisze...

Super i mi nie mow, ze nudny bo kazdy jest super!! :)
Pozdrawiam:)

Natalia ;) pisze...

wow ! ale się wszystko pokręciło.. ciekawe jak z tego wybrnie Jennifer. czekam na kolejny rozdział niecierpliwie ! ;D pozdrawiam ;*
Ps a i ten wcale nie był nudny !!! ;D

kinia . pisze...

świetmy rozdział ! ale jakoś wolałabym żeby Jen była z Niall`em : >

Anonimowy pisze...

NO nieźle ;o Zaskoczyłaś mnie trochę. Ja wolę Louisa chyba ;P Sama nie wiem i Niall i Lou są zajebiści. Rozdział wspaniały czekam na nowy

Anonimowy pisze...

No to się porobiło ! I jak teraz wyrbnie z tego Jenn ?

Monica pisze...

super.
wiem że takie komentarze są najbardziej wkurzające ale nie wiem co mam innego napisać ;pp
zapraszam do mnie
http://dream-come-true.blog.pl/

Anonimowy pisze...

wow :D

Czekam z niecierpliwością na następny :D XX

Ania. pisze...

fajny :3

Essence pisze...

O Matko . Ale się porobiło ;o Louis jest taki słodziutki no ale bd mi szkoda Nialla ;c Sama nie wiem z kim bym chciała żeby Jennifer była. Obydwoje są w twoim opowiadaniu wspaniali. No i jestem ciekawa co się porobi jak dziewczyna wyjedzie. Jej przyjaciółka pewnie bd miała na głowie Zayna a lekko na pewno nie będzie : D do następnego rozdziału :)

Anonimowy pisze...

kiedy nowy rozdział ?

Anonimowy pisze...

Biedny Lou i Niall :( Czekam na nowy i żebyś dużo Zayna dała mam nadzieję :D I tej laski którą zayn kocha :P

Anonimowy pisze...

czekamy na nowy :PP

Anonimowy pisze...

super, czekam na następny:]

Anonimowy pisze...

Z wielką niecierpliwością czekam :D

karolina:)) pisze...

booże jaki ty dziewczyno masz talent..ubóstwiam ten rozdział tak jak wszystkie inne i cały ten blog...:)) Z wielkim entuzjazmem czytam kolejne rozdziały i oczywiście niecierpliwie czekam na kolejny....<33

Anonimowy pisze...

Hmm . Wole jednak żeby Jenn. Była z Niall'em
Niall Jest Taki słodki Jenn. nie może zmarnować okazji TEn Blog nie był by taki sam jak wcześniej z Luisem Lecz jesgo też wielbię lecz Niall Pasuje do Jenn. Twoja Fanka Mella . :D

Anonimowy pisze...

Kobito świetne,jakie wypociny kurwa?! Kocham to,prawie się poryczałam,a weź pod uwagę to, że jest 14.30, a o tej godzinie trudno to zrobić
!! Też Cię kocham ;***

Anonimowy pisze...

Kiedy dodasz nowy .? Błagam byle szybko xx :D

Anonimowy pisze...

ONA MA BYĆ Z NIALLEM

Prześlij komentarz

Łączna liczba wyświetleń