czwartek, 26 stycznia 2012

Rozdział Jedenasty. ✽

                                                                    Jennifer
Kiwnęłam delikatnie głową co oznaczało, że się zgadzam. Spuściłam głowę. Po chwili chłopak objął mnie ramieniem i poprowadził do swojego domu.  Kiedy byliśmy w środku zdjęłam buty i skierowałam się za chłopakiem do salonu. Usiadłam w rogu kanapy. Objęłam rękami kolana i oparłam na nich głowę. Wpatrywałam się w jeden punkt. Z moich oczu ciekły łzy. Po kilku minutach chłopak podał mi kubek gorącej herbaty. Uśmiechnęłam się do niego przez łzy.
-Dziękuje Ci..-powiedziałam cicho.
Chłopak uśmiechnął się delikatnie.
-Nie masz za co mi dziękować. Jestem Daniel. –chłopak pogładził mnie po ramieniu.
-Jennifer. –powiedziałam po czym uśmiechnęłam się.
Powoli dochodziłam do siebie. Chwilę rozmawiałam z Danielem, lecz byłam tak zmęczona, że nawet nie wiedziałam kiedy  zasnęłam.
Następnego dnia
Przeciągnęłam się w łóżku z uśmiechem na ustach. Po chwili jednak wstałam gwałtownie.
-Gdzie ja jestem? –powiedziałam sama do siebie.
Rozejrzałam się po mieszkaniu i wtedy sobie wszystko przypomniałam. Na mojej twarzy pojawił się grymas. Skierowałam się do łazienki, żeby trochę ogarnąć twarz, a następnie udałam się do kuchni skąd dochodziły odgłosy. Stanęłam w drzwiach i uśmiechnęłam się.
-Cześć śpiochu. –powiedział Daniel z szerokim uśmiechem.
-Hej –uśmiechnęłam się po czym cmoknęłam w policzek.
Usiadłam przy stole a po chwili Daniel położył przede mną tosty posmarowane Nuttelą. Jadłam powoli.
-Mmm..kocham tosty. –mówiłam z pełną buzią.
Daniel roześmiał się głośno po czym wytarł z kącika moich ust czekoladę. Zarumieniłam się delikatnie i spuściłam wzrok. Widziałam, że chłopak posmutniał.
-Co zamierzasz zrobić w sprawie Nialla? –spojrzał na mnie.
Westchnęłam.
-Nie mam pojęcia..muszę pogadać z nim.. z Rose..-przygryzłam wargę.
Chłopak położył dłoń na mojej i spojrzał mi w oczy.
-Pamiętaj na mnie zawsze możesz liczyć. –powiedział.
Uśmiechnęłam się delikatnie.
-Dziękuje za wszystko.
-Nie musisz mi dziękować. –uśmiechnął się.
Kiedy zjedliśmy śniadanie postanowiłam pozmywać naczynia.
-Ja już pójdę do siebie. Zobaczymy się później! –powiedziałam po czym przytuliłam chłopaka.
Założyłam buty i wyszłam z domu. Skierowałam się do swojego, który był oddalony o dwa domki. Weszłam do środka. Wszystko było posprzątane. Słyszałam telewizor w salonie. Skierowałam się w tamtą stronę i zobaczyłam Emily.
-Hej Emily –uśmiechnęłam się delikatnie.
Dziewczyna podbiegła do mnie i przytuliła delikatnie.
-Cześć kochanie. Jak się czujesz?- spojrzała na mnie zatroskana.
-Już lepiej.. gdzie Lily? –spojrzałam na nią.
-Musiała polecieć do Nowego Jorku na pokaz –uśmiechnęła się delikatnie.
Pokiwałam głową i spojrzałam na nią.
-Idę się ogarnąć. Muszę definitywnie załatwić tą sprawę. –westchnęłam.
-Będzie dobrze..-dziewczyna pogładziła mnie po ramieniu.
Posłałam jej uśmiech i ruszyłam do swojego pokoju. Wzięłam szybki prysznic a kiedy skończyłam wysuszyłam włosy i związałam je w kitkę. Grzywkę spięłam do góry. Następnie zrobiłam delikatny makijaż. Założyłam na siebie błękitne rurki i do tego brzoskwiniową koszulkę z nadrukiem i tego samego koloru trampki. Kiedy byłam gotowa wyszłam z domu. Skierowałam się do domu Rose. Kiedy stałam już pod drzwiami zapukałam.
-Otwarte.! –krzyknęła.
Uśmiechnęłam się pod nosem i otworzyłam drzwi..
                                                                                       Rose
Skończyłam robić delikatny makijaż, chciałam właśnie rozczesać włosy kiedy usłyszałam, że ktoś wchodzi do mojego pokoju.
-McCartney. –syknęła dziewczyna.
Uśmiechnęłam się pod nosem i rozczesałam włosy.
-Witaj Jennifer. –wstałam.
Blondynka zbliżyła się. Zmierzyłam ją wzrokiem.
-Ty suko..jeszcze raz zbliż się do Nialla .. wtedy inaczej porozmawiamy rozumiesz?- wysyczała.
Złożyłam ręce na piersi i roześmiałam się triumfalnie.
-Mmm…Horan jest boski w łóżku..- powiedziałam z anielskim uśmiechem.
Przymknęłam powieki z rozmarzeniem. Po chwili poczułam uderzenie w policzek. Odchyliłam twarz w bok. Roześmiałam się i spojrzałam na dziewczynę nienawistnym wzrokiem.
-Nie musisz udawać twardej dziewczynki . –zmierzyłam ją wzrokiem.
-Nikogo nie udaje.! –krzyknęła
Roześmiałam się.
-Czyżby? –uniosłam brew do góry.
Chwyciłam mocno jej dłoń, na której było mnóstwo blizn po żyletce. Uniosłam jej dłoń na wysokość jej oczu.
-Gdybyś była twarda nie zrobiłabyś tego –syknęłam.
Zobaczyłam łzy w jej oczach.
-Dlaczego nam to robisz? Nie rozumiesz, że ja go kocham?! –mówiła przez łzy.
Roześmiałam się.
-Nie wiadomo czy on kocha Ciebie –uśmiechnęłam się.
Jennifer nie wytrzymała. Popchnęła mnie z całej siły tak, że upadłam na podłogę uderzając głową o podłogę. Syknęłam z bólu. Dziewczyny wybiegła z mojego domu. Podniosłam się.
-Jeszcze mnie popamiętasz suko..-mruknęłam.

                                                                        Niall
Jestem skończonym idiotą. Jak ja mogłem to zrobić?! Byłem pijany. Fakt. Ale to mnie nie usprawiedliwia.!-myślałem. Stałem przed domem Jennifer i bałem się zapukać. Wpatrywałem się w drzwi.
-Witaj Horan. – powiedziała zimnym tonem Jennifer.
Przeszły mnie ciarki. Obróciłem się powoli w stronę dziewczyny.
-Porozmawiajmy..-powiedziałem cicho spuszczając głowę.
Dziewczyna mierzyła mnie chwilę wzrokiem po czym skinęła głową co miało oznaczać zgodę. Odetchnąłem i skierowałem się za Jennifer w stronę ogrodu. Usiadła na huśtawce i patrzyła na drzewo nieobecnym wzrokiem. Chodziłem w kółko nie wiedząc od czego zacząć. Klęknąłem przed dziewczyną i ukryłem twarz w jej dłoniach.
-Jennifer błagam Cię wybacz mi. Ona specjalnie mnie upiła, żeby zaciągnąć mnie do łóżka.! Wiem , że to nie jest usprawiedliwienie, ale ja nigdy bym Cię nie zdradził.! Proszę uwierz mi..nie potrafię żyć bez Ciebie.-mówiłem cicho.
Kiedy przerwałem spojrzałem na nią. W moich oczach pojawiły się łzy. Patrzyła na mnie obojętnym wzrokiem. Po chwili odpięła naszyjnik, który dostała ode mnie na urodziny. Spojrzałem na nią przerażony. Przymknęła na moment powieki.
-Niall.. kocham Cię. Ale nie wiem czy będę potrafiła Ci na nowo zaufać rozumiesz? To jest dla mnie cholernie trudne. Tak bardzo mnie zraniłeś. – pogładziła mnie po policzku a ja przymknąłem powieki.
-Kochanie.. dam Ci tyle czasu ile tylko potrzebujesz. Tylko proszę nie zostawiaj mnie. –wyszeptałem.
Dziewczyna wplotła dłoń w moje włosy i bawiła się nimi. Przez chwilę milczała.
-Dobrze. Przemyśle to. –powiedziała.
Odetchnąłem z ulgą i wstałem. Jennifer zrobiła to samo. Po chwili wsadziła mi w dłoń łańcuszek i ruszyła w kierunku domu. Spuściłem głowę i wróciłem do siebie.
                                                                              Daniel
Nie mogłem znaleźć sobie miejsca. Ciągle myślę o Jennifer. W końcu nie wytrzymałem. Założyłem czarne spodnie od dresu i białą koszulkę z nadrukiem. Założyłem buty i ruszyłem w kierunku domu Jennifer. Po chwili pukałem już do drzwi. Pojawiła się w nich blondynka. Uśmiechnąłem się szeroko.
-Cześć. Nie przeszkadzam? –spytałem.
-Hej. No coś ty.! Wchodź. –powiedziała z uśmiechem.
Przepuściła mnie w drzwiach, ściągnąłem buty i skierowałem się za nią do jej pokoju. Kiedy tam byliśmy usiadłem w fotelu a dziewczyna na łóżku.
-I jak? Rozmawiałaś z nimi ? –spytałem przygryzając wargę.
Jennifer posmutniała.
-Tak.. to nie było miłe.. –spuściła głowę.
Usiadłem obok niej i przytuliłem do siebie. Po chwili dziewczyna zaczęła opowiadać. Kiedy skończyła westchnąłem.
-Ta Rose..Ugh. Szkoda słów na taką. –pokręciłem głowę.
- Daniel co ja mam teraz zrobić? –spojrzała na mnie
Pogładziłem ją po policzku.
-Posłuchaj swojego serca Jen. Ono Ci powiem co jest dla Ciebie najważniejsze –posłałem jej ciepły uśmiech.
-Dziękuje za to, że jesteś. –uśmiechnęła się delikatnie.
-Zawsze do usług.
Dziewczyna roześmiała się cicho po czym wtuliła się we mnie. Było mi tak dobrze kiedy byłem blisko niej. Czułem się przy niej sobą. Jakbym znał ją od dziecka. Westchnąłem po czym bawiłem się kosmykami jej włosów. 
________________________
Witam <3
Wiem, wiem długo nie dodawałam ale nie miałam wgl. weny -.-  Ten rozdział jest do bani .. i krótki. Przepraszam . Następny będzie lepszy obiecuję Wam.! <3 Dziękuje za prawie 6000 wejść i za wszystkie komentarze.! Jesteście kochane :) Może teraz dojdziemy do 30? co wy na to?;D Życzę miłego czytania ;* Kocham Was i Dziękuje za wszystko <3 ( Moje gg 40156244)
Xoxo.

23 komentarze:

Alenka pisze...

po pierwsze to świetnie zmieniłaś wygląd bloga, i po drugie rozdział jest świetny, najlepsza akcja z Jennifer z Rose. Ciekawi mnie jak to wszystko się potoczy, bo przecież pojawił się ten Daniel ;d .
czekam na kolejny rozdział :)

Liam's_turtule pisze...

Tak, ja też zwróciłam uwagę na wygląd bloga. Historia toczy się w zupełnie innym kierunku niż się spodziewałam! Przyznam się, ze nie mam pojęcia, jak potoczą się dalsze losy Jennifer... xD
Dlatego też czekam z utęsknieniem na nowy rozdział!

Anonimowy pisze...

Super!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Anonimowy pisze...

Dodawaj więcej!

Anonimowy pisze...

CZekam NA ciąg dalszy!

Anonimowy pisze...

Ciekawe co będzie dalej SUper ppiiszesz !

Natalia ;) pisze...

wow... myślałam, że skończy się to inaczej ;p ale jestem mile zaskoczona.. czekam na kolejną notkę .. powodzenia ! ;**

Anisa. pisze...

Czemu mam wrażenie, że Daniel namiesza.. Mam nadzieję, że Jennifer będzie z Niallem. Świetny rozdział :D [help-me-see]

Anonimowy pisze...

przestań mi tu mówić, że jest do bani, mi się podobał i jak czytam inne komentarze, to dziewczynom też się podoba :) czekam na następny! :* /Klaudia.

possible. pisze...

wiesz, że kocham twoje opowiadanie ! ;*
dodawaj już next ! <3

Anonimowy pisze...

Za*ebiste !! :D I rozdział i nowy wygląd stronki.. po prostu super :)) ciesze się że wróciłaś ;))

Anonimowy pisze...

fajny rozdział : )
czekam na kolejny.

Anonimowy pisze...

Super blog, śledzę go codziennie czy nie dodałaś nowego rozdziału . : D
Mam nadzieję, że Jen pogodzi się z Niall'em, a Daniel zostanie tylko jej przyjacielem . ; )

Essence pisze...

Świetnie piszesz ! :) Czekam na kolejny rozdział : >

Anonimowy pisze...

naprawde super czekam na kolejny ^^

Anonimowy pisze...

świetny : D
czekam na kolejny rozdział ! :)

Anonimowy pisze...

Daj nasteony supper

Anonimowy pisze...

Ciekawe co będzie dalej czekam na nastepny rozdział

Anonimowy pisze...

Hmm Najlepsze z rose i jenifer ciekawe co bedzie dalej

Anonimowy pisze...

Fajny DAj dalej !

Anonimowy pisze...

Szybko Dodaj nastepny!!!!!!!!

Anonimowy pisze...

czekam na nastepny ;d

Anonimowy pisze...

świetny jak zawsze :)

Prześlij komentarz

Łączna liczba wyświetleń