środa, 22 lutego 2012

Rozdział Szesnasty. ✽

                                                                                 Jennifer
Stałam przy oknie i rozglądałam się po niemal pustym pokoju. Czas się pożegnać. Nie wyobrażam sobie tego, że mam się stąd wynieść. Czy poradzę sobie w Nowym Jorku? Nie wiem co o tym myśleć. Zostawię tu wszystko co kocham. Zostawię Nialla. I to jest w tym wszystkim najgorsze. Nie wytrzymam bez mojego ukochanego Horana. Westchnęłam. Dopakowałam ostatnie rzeczy do torby podręcznej i zeszłam na dół. Drzwi się otworzyły i pojawiła się w nich smutna twarz blondyna.
-Cześć. –wyszeptałam.
Chłopak nic nie odpowiedział tylko podszedł do mnie i mocno się wtulił. Chwyciłam się jego bluzy i wdychałam jego cudowny zapach. Jak długo będę musiała na niego czekać.? Czy zobaczymy się dopiero za rok? Poczułam jak po moich policzkach płyną łzy.
-Obiecaj, że o mnie nie zapomnisz –wykrztusiłam.
Niall momentalnie złapał moją twarz w swoje dłonie. Widziałam w jego oczach łzy. Wiem, że nie jest mu łatwo. Nie mam pojęcia jak to wszystko się potoczy.
-Jennifer posłuchaj mnie. Nigdy nawet nie myśl tak, że mógłbym o Tobie zapomnieć. Jesteś najważniejszą osobą na świecie. Ja tak cholernie Cię kocham.! Jesteś najlepszym co mnie w życiu spotkało. Nie chcę nic więcej tylko mieć Cię przy sobie cały czas. - z każdym wypowiedzianym słowem jego głos coraz bardziej się łamał.
Nie mogłam niczego z siebie wydusić. Wtuliłam się w niego jak mała dziewczynka. Kiedy już trochę się uspokoiłam spojrzałam na zegarek.
-Musimy już jechać. –powiedziałam cicho.
Niall wziął moje walizki i ruszył w stronę wyjścia. Rozejrzałam się po mieszkaniu i westchnęłam. Zamknęłam drzwi na klucz i skierowałam się do samochodu Louisa, który miał mnie odwieźć na lotnisko. Usiadłam z tyłu obok chłopaka wtulając się z niego. Przywitałam się z Lou po czym wpatrywałam się w widok za oknem. Po niecałej godzinie samochód zatrzymał się. Westchnęłam po czym wysiadłam. Niall wziął moje walizki i weszliśmy do środka. Spojrzałam na tablicę odlotów. Za 40 minut odlatywał samolot do NJ. Spojrzałam na chłopaków przygryzając dolną wargę.
-Ja was zostawię samych. Musicie się pożegnać. Trzymaj się mała. –powiedział Louis.
Podszedł do mnie po czym przytulił lekko i puścił oczko. Uśmiechnęłam się delikatnie. Oddałam walizki do sprawdzenia i stanęłam koło Nialla. Odnalazłam jego dłoń po czym wplotłam swoje palce z jego. Wciągnęłam głęboko powietrze. Ludzie już ustawiali się w kolejce, aby dostać się do samolotu.
-Kocham Cię Niall. –wyszeptałam.
Wziął mnie na ręce wtulając się we mnie. Oplotłam go nogami i przytuliłam się mocno. Po chwili odnalazłam jego usta i złożyłam na nich namiętny pocałunek, który już po chwili odwzajemniał. Czułam się tak jak bym całowała go po raz pierwszy. To było niesamowite. Po chwili postawił mnie na ziemie.
-Jennifer obiecaj mi, że codziennie będziemy dzwonić do siebie. –spojrzał na mnie.
Uśmiechnęłam się delikatnie.
-Obiecuję.
Chłopak pocałował mnie po raz ostatni. Po moich policzkach spływały łzy.
-Do zobaczenia za rok Niall. –wyszeptałam.
Kiedy zmierzałam w stronę samolotu odwracałam się co chwilę w jego stronę. Widziałam jak co chwilę ociera łzy. To było straszne. Spróbowałam powstrzymać się od płaczu lecz nie mogłam. Teraz czeka mnie nowe życie z dala od bliskich mi osób..

_____
Przepraszam , że długo nie pisałam ale jakoś już nie mam weny na to opowiadanie. Przepraszam, że takie krótkie. Przepraszam, że tylko oczami Jennifer. Czas zakończyć to opowiadanie. Dodam jeszcze z dwa rozdziały i koniec. :) Następny po 15 komentarzach. Kocham <3
Xoxo.


17 komentarzy:

possible. pisze...

Nawet nie wiesz, jak cholernie bardzo kocham to opowiadanie. Dawaj już następny, nie mogę się doczekać. < 333

zapraszam do mnie : need the one thing :

possible. pisze...

+ nie wytrzymam, jak skończysz to opowiadanie. Będę ryczeć >.<

Anonimowy pisze...

o nie! tylko nie koniec! :( /K.

Liam's_turtule pisze...

Jak to koniec za niedługo ?!?!?!?
Szkoda... tylko żeby był szczęśliwy! Tak ładnie proszę ^^

hanusia pisze...

NIE KOŃCZ!!!! Nie pozwalam Ci! To opowiadanie jest zbyt fajne żeby je kończyć!! Pisz dalej!

Anonimowy pisze...

świetny rozdział

Anonimowy pisze...

super

Anonimowy pisze...

Nie kończ pisania! Robisz trochę błędów ale to tam mało ważne.
Co do rozdziału, płakałam jak go czytałam. Po co ona wyjeżdża? Nie może do rodziny zastepczej?

Wampirzyca50 pisze...

tylko nie kończ tego proszę :( błagam!!!!!!!!!

Anonimowy pisze...

Nie proszę ! Nie kończ ! Bo będę Cię kur.. nawiedzać z siekierą w śnie i będziesz kur.. biedna !
Każdy blogi już kończy ! Ty chociaż mi tego nie rób ! Ten blog należy do jednych z moich ulubionych !
I ja powtarzam jeszcze raz ! Jak kurde mać skończysz tego bloga to mówię Ci !
Będziesz tak uciekać w tym śnie prze de mną, że tylko będzie się kurzyć za Tobą !
I ja Wiktoria OBIECUJE CI TO OSOBIŚCIE !

Natalia ;) pisze...

Oczywiście ryczałam przez ten cały rozdział :PP Krótki bo krótki ale jaki wzruszający ;) Proszę cię nie kończ tego opowiadania, ten blog jest zbyt fajny, żeby go kończyć ;) Prosimy cię !! :D
Pozdrawiam ;D

Anonimowy pisze...

śliczne :) ale nie kończ

Anonimowy pisze...

dodawaj szybko następne rozdziały :D
nie kończ tak szybko :(

Anonimowy pisze...

fajny rozdział ;)
czekam na kolejny ;)
+mam nadzieję, że Niall pojedzie do Jennifer czy coś w tym stylu, żeby byli razem <3
nie kończ tak tragicznie ;cc

Anonimowy pisze...

Dajesz następny!!

Anonimowy pisze...

jeeju nie koncz go!! bloog js mega..
a teen rozdziaal kochaam, przez caly prawie ryczlam, jeej jaak go sb przypomne to sie znowu lezka w oku kreci.

Anonimowy pisze...

Świetny.! :D

Prześlij komentarz

Łączna liczba wyświetleń